Pewnego dnia do baru wpada gość i już od progu woła do barmana - Sześć podwójnych wódek poproszę! - Na co barman odpowiada - O chłopie, chyba miałeś ciężki dzień, co?
No nie da się ukryć - wystękuje klient - Dowiedziałem się dziś, że mój starszy brat jest gejem!
Następnego dnia ten sam koleś przychodzi do baru i składa identyczne zamówienie. Kiedy zaintrygowany barman pyta go, co go tym razem gryzie, podłamany facet odpowiada - Właśnie się dowiedziałem, że mój młodszy brat też jest gejem!
Trzeciego dnia, facet znowu idzie do baru i ponownie zamawia sześć podwójnych wódek, na co barman wykrzykuje - Jejku, chłopie, czy w twojej rodzinie w ogóle ktoś lubi kobitki?
O tak - mówi facio - Moja żona!

Do baru wchodzi podpity facet i widzi, że na ladzie stoi słój pełen banknotów. Po co trzymacie w nim tyle pieniędzy - pyta barmana? Ten odpowiada - Co wieczór organizujemy zawody, których zwycięzca zgarnia całą kasę, jeśli uda mu się wykonać 3 zadania. Co to za zadania? - pyta zaciekawiony koleś.
Pierwsze zadanie jest takie, że musisz podejść do Jimmy'ego, naszego bramkarza, i uśpić go jednym celnym ciosem. Drugie zadanie polega na tym, że idziesz na podwórko na tyłach baru, gdzie siedzi wielki buldog i wyrywasz psisku stępionego zęba. Trzecie zadanie jest następujące: w pokoju na górze jest znudzona żona właściciela, trzeba do niej pójść i zrobić jej dobrze. Acha, byłbym zapomniał - dodaje barman - jeśli chcesz spróbować swoich sił, to wykładasz przedtem na stół 10 dolców. A niech mnie... - mruczy pijaczek
Po kilku godzinach i kolejnych paru głębszych, lekko już zataczający się gościu podchodzi do baru, wykłada 10 baksów i bełkotliwym głosem oświadcza - wwchodzę w tt to szefie - po czym idzie w kierunku wykidajły, bierze potężny zamach i po chwili mięśniak leży nieprzytomny. Pijany facet też wali się na podłogę ale jakoś wstaje i niepewnym krokiem podąża na podwórze za barem. Przez moment nic się nie dzieje, aż tu naraz słychać dłuuuuuuugie, donośne wycia psa. Nagle rozchełstany facio wchodzi z powrotem do lokalu, podbiega żwawo do barmana i woła - OK. Joe, a teraz przypomnij mi, chłopie, gdzie jest ta babka, której trzeba wyrwać zęba?

piątek, 18 maja 2012
Licznik odwiedzin: 2 027 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
Humor alkoholowy
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: